Oficjalne nagranie wylotu samolotu Tu 154M w dniu 10.04.2010 r. z lotniska Okęcie.

Podana w materiale godzina odlotu to 7.23 czasu polskiego:

 

 

"Wylot zaplanowano na siódmą rano, prezydent spóźnił się i samolot wystartował najprawdopodobniej o 7.27 (informacja prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta)."

tygodnik.onet.pl/1,45900,druk.html


"Lot miał trwać około 70 minut."

tygodnik.onet.pl/1,45900,druk.html


"symulacja przeprowadzona na zlecenie DGP przez firmę FDS OPS, która uważa, że jeśli samolot Tu-154M, którego całkowity lot z Warszawy do Smoleńska miał trwać 62 minuty, to powinien on wylądować na lotnisku pod Smoleńskiem o 8:25 czasu polskiego."

www.bibula.com/


"Z planu lotu delegacji premiera Tuska (7 kwietnia) wynika, że miał on trwać 70 minut.

To standardowy czas przelotu na tej trasie.

W Centrum Informacyjnym Rządu dowiedzieliśmy się, że w rzeczywistości lot Tuska trwał ok. 80 minut."

forum.brzozow.org.pl/viewtopic.php


Dla potrzeb notatki przyjmuję więc uśredniony czas pomiędzy najdłuższymi podanymi czasami przelotów:

70+80 = 150     150/2 = 75

Przyjmuję więc że lot trwał  75 minut.


Opierając się na informacji TVN i godzinie odlotu czyli 7.23 samolot powinien znaleźć się nad lotniskiem w Smoleńsku o 8.38 czasu polskiego


Opierając się zaś na podanej przez Pana Seremeta godzinie odlotu czyli 7.27 samolot powinien znaleźć się nad lotniskiem w Smoleńsku o 8.42


O której samolot znalazł się nad lotniskiem w Smoleńsku?


Opierając się na stenogramach... i Gazecie Wyborczej...


"Ze znanych już zapisów czarnych skrzynek wiemy, że o godz. 8.04 anonimowy głos w kokpicie mówi: "To będzie... makabra będzie. Nic nie będzie widać".


Siedem minut później drugi pilot dodaje: "Nie, no ziemię widać... Coś tam widać... Może nie będzie tragedii...".

W tym momencie załoga przygotowywała się już do procedury podejścia do lądowania."
 


Czyli samolot pojawił się nad lotniskiem już o 8.11 i przygotowywał sie do procedury ladowania...

Zakładam, że skoro padły słowa: ziemię widać, tzn że widać ziemię nad lotniskiem a nie np. 50 km od lotniska.


Zakładając że informacja podana w GW jest rzetelna i prawdziwa, a zakładam że jest, i jeżeli przyjęte przeze mnie założenie (8.11 nad lotniskiem) jest słuszne możemy przyjąć że:
 
 
@ Prezydent nie spóźnił się na samolot i był na lotnisku juz ok. 6.45 - 6.50  czyli tak jak było w planie:
 


@ godzina odlotu 7.23 nie może być faktyczną godziną odlotu z Okęcia


@ godzina odlotu 7.27 nie może być faktyczną godziną odlotu z Okęcia


@ polski Tupolew nie mógł zerwać drutów elektrycznych elektrowni, które to nastąpiło ok 8.38 (o ile dobrze pamiętam)



@ Prezydent nie mógł dzwoniąc do brata o 8.20 powiedzieć że za kilkanaście minut lądują
 
Oczywiście mam tu na myśli, że słowa Prezydenta były dziwne biorąc pod uwagę przyjete przeze mnie założenie...
 
Raczej powinny to być słowa:  "Wiesz, już lądujemy" - lub coś podobnego...
 
W tym kontekście nie dziwi mnie, że Jarosław był nieco zdziwiony tym telefonem...

CYT:

"Około 8.20 – a więc niedługo przed planowanym lądowaniem – prezydent Lech Kaczyński zadzwonił z telefonu satelitarnego na pokładzie do swojego brata.

Treść rozmowy relacjonował Adam Bielan w Polskim Radiu:

„»Wie pan, panie Adamie, o ósmej dwadzieścia jeszcze Leszek do mnie dzwonił.

Byłem przekonany, że dzwoni już ze Smoleńska, żeby powiedzieć, że wylądował, ale okazało się, że dzwoni jeszcze z pokładu samolotu, powiedział, że wszystko idzie dobrze, niedługo będą lądować«."

 
 
 

Przy okazji należy tu wspomnieć o jeszcze jednym dziwnym telefonie wykonanym z pokładu TU 154:


"Jak mówi Jacek Tomaszewski, był to stały zwyczaj jego żony.

Zawsze, gdysamolot startował, dzwoniła do domu, by o tym poinformować, a po lądowaniu wysyłała SMS-a.

Tym razem jednak było trochę inaczej.

- Ten telefon, który otrzymałem o 8.19 w sobotę 10. kwietnia, nie był jej. Był to pewnie satelitarny telefon panaprezydenta - mówi w "Faktach" Jacek Tomaszewski.

Dodał, żerozmowa nie trwała długo.

- Powiedziała mi tylko: jestem w samolocie.

Ja na to zadałem pytanie: Dopiero teraz? Przecież mieliście startować o siódmej.

Ona już nie odpowiedziała mi na to pytanie, w tle słyszałem jakieś głosy i to wszystko.

No i oczywiście nie dostałem SMS-a z komunikatem: orzeł wylądował - mówił Tomaszewski"

www.fakt.pl/Przerwana-rozmowa-z-ofiara-katastrofy,artykuly,71850,1.html



... bo o ile dobrze pamiętam Gen Anodina powiedziała że było tylko 1 podejście do ladowania....


Nie wiem ile trwa lądowanie Tupolewem od momentu "zaczęcia" podchodzenia do wylądowania ale zakładam że max 10 minut...


Czyli o 8.21 (zgodnie z przyjetym przeze mnie czasem lądowania) samolot musiał albo wylądować albo się rozbić we mgle.

 

@ jeżeli moje założenie jest słuszne (godz. 8.11) to Tupolew nie mógł jak powszechnie twierdzono opuścić białoruskiej strefy powietrznej o 8.20 tylko musiał to zrobić sporo wcześniej:

"Informacja została przekazana tuż przed wylotem z białoruskiej strefy odpowiedzialności. Samolot opuścił ją o 8.22 polskiego czasu."

tygodnik.onet.pl/1,45900,druk.html


Ponieważ nie znam się na samolotach tak dobrze jak większość tu obecnych i na podstawie cytatu z GW mogłem przyjąć błędne założenia...

 

Ale jesli moje założenia były poprawne to:

@ Tupolew wystartował ok 6.50

@ katastrofa mogła nastąpić ok 8.21 - 8.25

 

PS.

O tym, że Tupolew wyleciał o 6.50 lub 7.00 pisałem wcześniej w tej notce:


alan.polish.salon24.pl/221234,oficjalne-rozporzadzenie

 

Dodatkowo w powyższej notce poparłem się nagraniem video audycji TVN24.

 

Co jest też bardzo istotne w notce (w tej audycji) padają słowa na temat jakiegoś

OFICJALNEGO ROZPORZĄDZENIA

zgodnie z którym samolot wyleciał o 6.50...

A w zasadzie...

 

Na podstawie tego co padło w audycji można wyciągnąć wniosek, że:


@ o 6.50 wyleciał JAK 40


@ a 0 7.00 wyleciał Tupolew


Aczkolwiek to pozostawiam Waszej ocenie...

 

To OFICJALNE ROZPORZĄDZENIE  (opierając się na materiale video) widział zarówno redaktor Kuźniar jak i poseł SLD Wojciech Olejniczak.

Uważam za bardzo istotne ustalenie o jakie OFICJALNE ROZPORZĄDZENIE chodzi...


Poniżej jeszcze jedna informaacja o odlocie Tupolewa (podana godzina 7.00)

Tym razem POLSAT NEWS: